kominy |reklama w internecie gdańsk |wycieczki do grecji
„— Jakaś pani chciała się z panem zobaczyć — powiedział nocny portier, z pewnością zauważywszy jego stan.
—Paa...ani jaaka
— A zaraz, jak tylko ją zobaczę, to poślę do pana numeru.
Nie odpowiedział — po prostu nie miał na to sił. Atoli źle został zrozumiany. Zaledwie był przymknął drzwi pokoju, gdy ktoś zapukał. Już bez krawata i marynarki, wyjrzał tedy na korytarz. Przed progiem stała dość dystyngowanie wyglądająca, acz z wyzywającym makijażem, młoda kobieta, typu lepszej fordanserki. Bristol, a właściwie nocni portierzy otrzymujący za to swe procenty, dbali niekiedy o wygody gości hotelowych. Uśmiechnęła się.
— Chaa... — wyrzekł z trudem, zrozumiawszy, o co szło. — Proszę mi wyba... czyć. Pani na pewno pomyliła się co do nu...numeru...
Zamknął drzwi i nie złożywszy nawet akuratnie spodni, co mu się nigdy w życiu przedtem nie zdarzyło, w piżamie rzucił się na łóżko. Spito mnie, po prostu spito! uświadomił sobie naraz, gdy po paru godzinach snu, obudził się z nieludzką wręcz glątwą. Story w oknach różowiały, a świt już przemienił się w ranek.
Sprawa była dość cienka. Najgorzej, że po kilku dniach Leon nie miał już żadnej pewności, gdzie była prawda, a gdzie pijackie majaki. Nigdy przenigdy nie wydarzył się jeszcze z jego głową taki skandal. Czerń w pamięci zamiast ustąpić, jakby rozlewała się i coraz bardziej zacierała wszystko. Czy podpułkownik coś mówił o swej nienawiści Czy ktoś go potem (Wachickiego) zawoził taksówką, czy nie Czy czyjaś ręka w nieodpowiedni sposób spoczywała mu na ramieniu, czy też nie Jedno tylko chyba nie ulegało wątpliwości ci, którzy są od tego, doskonale się orientowali, co mogą o nas myśleć Ukraińcy, zaciągnięci do naszego wojska, a zwłaszcza nie było dla nich sekretem, co mogły czuć te bardzo rzadkie wyjątki, gdy jako zawodowi wojskowi dosłużyli się w nim wysokich szarż. Bo przecie każdy oficer posiada swą kartotekę. Więc jeżeli ta ręka, zachowująca się w niewłaściwy sposób, istniała na jawie, to bynajmniej nie kierowała nią chęć dowiedzenia się czegoś o podpułkowniku, a raczej chrapka na coś innego. Czuł to z całą pewnością. Dążyła do tego, by... Tu nie dopowiadał swych myśli do końca i tylko się wzdrygał. Jasnym było, że ktoś go nie dość szanował.“(3)
Multilotek |TotoMix |Bet-At-Home
„— Jakaś pani chciała się z panem zobaczyć — powiedział nocny portier, z pewnością zauważywszy jego stan.
—Paa...ani jaaka
— A zaraz, jak tylko ją zobaczę, to poślę do pana numeru.
Nie odpowiedział — po prostu nie miał na to sił. Atoli źle został zrozumiany. Zaledwie był przymknął drzwi pokoju, gdy ktoś zapukał. Już bez krawata i marynarki, wyjrzał tedy na korytarz. Przed progiem stała dość dystyngowanie wyglądająca, acz z wyzywającym makijażem, młoda kobieta, typu lepszej fordanserki. Bristol, a właściwie nocni portierzy otrzymujący za to swe procenty, dbali niekiedy o wygody gości hotelowych. Uśmiechnęła się.
— Chaa... — wyrzekł z trudem, zrozumiawszy, o co szło. — Proszę mi wyba... czyć. Pani na pewno pomyliła się co do nu...numeru...
Zamknął drzwi i nie złożywszy nawet akuratnie spodni, co mu się nigdy w życiu przedtem nie zdarzyło, w piżamie rzucił się na łóżko. Spito mnie, po prostu spito! uświadomił sobie naraz, gdy po paru godzinach snu, obudził się z nieludzką wręcz glątwą. Story w oknach różowiały, a świt już przemienił się w ranek.
Sprawa była dość cienka. Najgorzej, że po kilku dniach Leon nie miał już żadnej pewności, gdzie była prawda, a gdzie pijackie majaki. Nigdy przenigdy nie wydarzył się jeszcze z jego głową taki skandal. Czerń w pamięci zamiast ustąpić, jakby rozlewała się i coraz bardziej zacierała wszystko. Czy podpułkownik coś mówił o swej nienawiści Czy ktoś go potem (Wachickiego) zawoził taksówką, czy nie Czy czyjaś ręka w nieodpowiedni sposób spoczywała mu na ramieniu, czy też nie Jedno tylko chyba nie ulegało wątpliwości ci, którzy są od tego, doskonale się orientowali, co mogą o nas myśleć Ukraińcy, zaciągnięci do naszego wojska, a zwłaszcza nie było dla nich sekretem, co mogły czuć te bardzo rzadkie wyjątki, gdy jako zawodowi wojskowi dosłużyli się w nim wysokich szarż. Bo przecie każdy oficer posiada swą kartotekę. Więc jeżeli ta ręka, zachowująca się w niewłaściwy sposób, istniała na jawie, to bynajmniej nie kierowała nią chęć dowiedzenia się czegoś o podpułkowniku, a raczej chrapka na coś innego. Czuł to z całą pewnością. Dążyła do tego, by... Tu nie dopowiadał swych myśli do końca i tylko się wzdrygał. Jasnym było, że ktoś go nie dość szanował.“(3)
Multilotek |TotoMix |Bet-At-Home